Kraków to miasto, które żyje przez całą dobę – w dzień rządzi ruch uliczny i pośpiech, a nocą w ciszy toczy się praca, której większość z nas nie zauważa. Właśnie wtedy ekipy Zarządu Infrastruktury Wodnej ruszają w teren, by czyścić studzienki i kanalizację deszczową. Dzięki temu po każdym większym deszczu woda z ulic spływa sprawnie, a miasto pozostaje drożne i bezpieczne.
Prace prowadzone są nocą nie bez powodu. Specjalistyczne pojazdy ciśnieniowe typu WUKO to duże maszyny, które poruszają się powoli i często zajmują część pasa ruchu. Gdyby działały w ciągu dnia, powodowałyby korki i mogłyby stwarzać zagrożenie dla kierowców oraz pieszych. Nocny harmonogram to więc kompromis – mniej uciążliwy dla mieszkańców i bardziej bezpieczny dla wszystkich użytkowników dróg.
Każdy wpust uliczny, czyli studzienka deszczowa, wymaga regularnej konserwacji. Wewnątrz znajduje się osad, piasek, liście i inne zanieczyszczenia spłukiwane z jezdni. Podczas czyszczenia pracownicy otwierają ruszt, opróżniają studzienkę i przepłukują komorę, a maszyna WUKO jednocześnie odsysa nieczystości i myje wnętrze pod ciśnieniem. To precyzyjna, rutynowa praca, wykonywana w systemie ciągłym, szczególnie intensywnie wiosną i jesienią.
27 tysięcy wpustów pod opieką
Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie odpowiada za ponad 27 tysięcy wpustów ulicznych. To ogromna sieć, która musi być drożna, by miasto mogło funkcjonować po każdej większej ulewie. Regularne czyszczenie to standardowa procedura w większości europejskich miast – zapobiega zalewaniu jezdni, ogranicza ryzyko podtopień i chroni nawierzchnię przed zniszczeniem.
Gdzie pracowaliśmy ostatnio?
W ostatnich tygodniach ekipy działały m.in. na I obwodnicy i w ścisłym centrum: na ulicach Szewskiej, Gołębiej, Św. Anny, Brackiej, Floriańskiej, Grodzkiej czy Siennej. Prace prowadzone były także w rejonie mostu Nowohuckiego oraz na ulicach Bieżanowskiej, Racznej, Rybitwy, Golikówce, Barskiej, Zawiłej, Grota-Roweckiego i Bobrzyńskiego.
Choć mieszkańcy widzą pojazdy WUKO głównie wieczorami, efekty ich pracy odczuwamy wszyscy – szczególnie wtedy, gdy po ulewnych deszczach woda szybko znika z ulic. To codzienna, często niedostrzegana służba na rzecz miasta i jego mieszkańców. Dzięki niej Kraków po deszczu nie tylko wygląda lepiej, ale działa sprawniej i bezpieczniej.










